Diagnostyka i leczenie raka prostaty. W LUX MED Onkologia kompleksowo diagnozujemy i leczymy raka prostaty w ramach NFZ. Leczenie obejmuje również interwencję chirurgiczną. Jeśli Twój lekarz rodzinny lub urolog podejrzewa raka prostaty, zgłoś się do nas telefonicznie 22 430 87 00 lub skorzystaj z poniższego formularza kontaktowego.
Cytat: Od 2010 roku w Polsce wykonano już ponad 4500 operacji w asyście robota chirurgicznego, z czego około 3.000 – to były operacje prostatektomii. Operacje z użyciem robota da Vinci wykonuje 20 placówek, w tym 8 publicznych. Najwięcej zabiegów robotowych – ponad tysiąc – wykonał warszawski Szpital Medicover, a kolejne pod tym
04.2012 wizyta u urologa PSA 4.8 wyrok rak prostaty PSA nieoznaczalne od 8 tyg. po operacji (wtedy – poniżej progu czułości analitycznej 0,04, teraz
Monitorowanie poziomu PSA podczas i po leczeniu raka prostaty. poziom antygenu specyficznego dla prostaty (PSA) u człowieka jest często dobrym wskaźnikiem skuteczności leczenia. Ogólnie rzecz biorąc, poziom PSA powinien być bardzo niski po leczeniu. Ale wyniki PSA nie zawsze są wiarygodne, a czasami lekarze nie są pewni, co oznaczają.
Co najmniej 21 wytrysków w miesiącu znacząco zmniejsza ryzyko raka prostaty u mężczyzny. Czyżby naukowcy znaleźli kolejne medyczne wskazani. Badania prostaty - badanie per rectum, PSA, USG, biopsja, rezonans. Badania prostaty wykonuje się profilaktycznie u mę. Orgazm chroni przed rakiem prostaty. Zapewne dla wielu panów to będzie
Schorzenia prostaty dotykają szczególnie mężczyzn w wieku dojrzałym. Najczęściej przybierają one postać łagodnego rozrostu gruczołu krokowego oraz raka prostaty. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek problemów urologicznych, np. częstego oddawania moczu, należy zgłosić się do gabinetu, w którym przyjmuje specjalista urolog.
Wskazania do usunięcia prostaty. Radykalna prostatektomia jest podstawową metodą leczenia radykalnego raka gruczołu krokowego. Wybór metody leczenia dokonuje lekarz wraz z chorym po zakwalifikowaniu chorego do jednej z grup ryzyka na podstawie wyniku z biopsji stercza, poziomu PSA, badań obrazowych.
Radioterapię można będzie zastosować jako leczenie paliatywne w przypadku bolesnych zmian w kościach. Lepiej, żeby okazało się, że to rak prostaty, bo wtedy można będzie zastosować leczenie blokujące hormony wstrzymujące rozwój raka. Dużo gorzej jest z rakiem nerki, bo praktycznie nie. Cz, 03-04-2008 Forum: Nowotwory-damy radę !
B3IZxMn. Witam, Miałem operację prostaty. Laser okazał się idealnym wyjściem. Wcześniej nie mogłem normalnie funkcjonować. Bolało mnie wtedy, gdy tylko chciałem oddać mocz. Poddałem się operacji w prywatnej klinice. Dziś tego nie żałuję. Po laseroterapii, wskutek odparowania części tkanki gruczolaka poprawa w oddawaniu moczu jest prawie natychmiastowa. Krwawienie gruczołu krokowego po laseroterapii zdarza się rzadko. W miejscu poddanym działaniu lasera może przez pewien czas być odczuwany wykonywany w znieczuleniu (zastrzyk w okolicę kręgosłupa lędźwiowego znoszący ból od pasa w dół) jest niemal całkowicie bezkrwawy, nie daje groźnych powikłań i jest znakomicie tolerowany przez chorych. Pobyt w szpitalu trwa 24 godziny, po czym pacjent może wracać do domu, nawet oddalonego o setki kilometrów.
Stron: 1 2 Witam Wszystkich Chciałabym zapytać o pooperacyjne PSA. Dlaczego jest taka duża rozbieżność między zaleceniami lekarzy w kwestii wykonania pierwszego pooperacyjnego PSA? Jeden lekarz zleca po 4, inny po 6 tygodniach a kolejny po 3 miesiącach. Czy poziom PSA po radykalnej prostatektomii nie powinien od razu (powiedzmy w ciągu 2 tygodni) być ustabilizowany? Czy jeśli po 6 tygodniach jego poziom nie jest wymarzony to po 3 miesiącach można oczekiwać jeszcze jego spadku? Oczywiście przy założeniu, że operacja była doszczętna i nie ma mikroprzerzutów. I druga sprawa: po jakim czasie od PR wielkość PSA ujawni mikroprzerzuty np. w węzłach? Czy dopiero kiedy rak zaczyna znowu szaleć i tych komórek nowotworowych jest już dużo czy może wcześniej kiedy są ich "śladowe? ilości? pozdrawiam Witaj Mazulka Taka rozbieżność wynikać może ze standardów, które przyjęte są w różnych ośrodkach wykonujących prostatektomię. W moim przypadku zaleceniem było odczekanie 3 miesięcy do badania. Inni lekarze skracają ten czas do 4, czy 6 tygodni. Można oczywiście ten okres skrócić, ale w ten sposób naraża się pacjenta na stres związany z brakiem tzw. nieoznaczalnego poziomu PSA, którego każdy oczekuje. Długi czas po operacji wymagany do wykonania kontrolnego poziomu PSA związany jest z okresem połowicznego rozpadu PSA, który wynosi 2,3 dnia. Pytasz się, czy po trzech miesiącach można oczekiwać spadku. Jak najbardziej. Mój przypadek jest tu dowodem. Pierwsze badanie PSA wykonane w laboratorium, które ma umowę z CO i otrzymuję wynik 0,028 ng/ml. Lekarz ocenił ten poziom markera krótko - "mógłby być lepszy". Kolejne badanie po trzech miesiącach i wymarzone 0,003. Długi czas po operacji wymagany do wykonania kontrolnego poziomu PSA związany jest z okresem połowicznego rozpadu PSA, który wynosi 2,3 dnia. Oczywiście może być odwrotnie i poziom PSA może stopniowo wzrastać, lub się wahać. Wtedy zdecydowanie zalecamy czujność i powtórne badanie. Doświadczenie podpowiada, że badania najlepiej robić w laboratoriach przyszpitalnych, lub renomowanych (dobry sprzęt, procedury, itd.) Poziom PSA, powyżej którego stwierdza się niepowodzenie zabiegu radykalnego wynosi 0,2 ng/ml. W sytuacji gdy już na etapie kwalifikacji do prostatektomii są małe szanse, że będzie radykalna, ten próg przesuwa się niżej (0,1 ng/ml) i niezwłocznie po wygojeniu loży pooperacyjnej pacjenta kieruje się do radioterapeuty. Tu trzeba zaznaczyć, że ryzyko wystąpienia przerzutów rośnie w przypadku wysokiego wyjściowo PSA przed operacją (>25 ng/ml), przerzutów w węzłach chłonnych, zajętych marginesów cięcia chirurgicznego, przekroczenia przez nowotwór torebki gruczołu, a także wysokiego stopnia złośliwości (Gleason >7). Pozdrawiam Armands Witaj, Mazulka! 1. Dlaczego różni lekarze zlecają wykonanie badania PSA w różnych terminach po operacji? Czasem mam wrażenie, że zależy to od stopnia ich ciekawości. No i od tego, czy badanie ma być płatne czy prywatne. "Ustawowy" termin to 3 miesiące. Sensowny - 4-6 tygodni. Sensowny, czyli taki, z którego już jakieś wnioski można wyciągnąć. 2. Po udanej operacji teoretycznie ustaje produkcja PSA, czyli powinno być ono nieoznaczalne. Ale nie od razu. We krwi krąży wciąż, stare, wyprodukowane przed operacją, PSA. Okres tzw. połowicznego rozpadu, zaniku, PSA wynosi 2,7-3,5 dni. Czyli po każdych trzech dniach tego PSA jest o połowę mniej. Logicznie - jeśli przedoperacyjne PSA było wysokie, dłużej zanika. Druga sprawa - podczas operacji, przy cięciu nowotworu, może dojść do wzrostu PSA. Ale po kilku, kilkunastu tygodniach, wszystko się wyjaśnia. 3. W ciągu kilku miesięcy po operacji PSA może ciągle spadać, może delikatnie fluktuować, ważne, by nie było stałego wzrostu. Powodem tego mogą być pozostałości zdrowej tkanki prostaty, np. na oszczędzonych pęczkach nerwowo-naczyniowych. One są wrośnięte w torebkę prostaty, a oskrobać ich wszak nie można. Dlatego pooperacyjne PSA nigdy nie będzie zerowe. Poza tym czyta się o innych, poza-prostatowych źródłach wydzielania PSA, ale jeśli nawet, to są minimalne ilości. 4. Przerzuty, czyli tzw. przetrwały nowotwór, "widoczny" jest od razu, w postaci nieidealnego i wzrastającego PSA. W badaniach obrazowych widać je później, gdy osiągną już jakieś minimalne wymiary, chyba ok. pół cm. W badaniach PET widać mniejsze zmiany. Nowotwór zawsze "szaleje" czyli rośnie w sposób niekontrolowany, nawet gdy są jego śladowe ilości, widać to po wzrastającym PSA. W ocenie stanu po operacji, rola badania PSA jest nie do przecenienia. Dziękuję, potraficie wytłumaczyć jak przysłowiowej krowie na rowie. Uspokoiliście mnie ( 15:46:10)Mazulka napisał(a): [ -> ]Dziękuję, potraficie wytłumaczyć jak przysłowiowej krowie na rowie. Uspokoiliście mnie Masz poczucie humoru Mazulka a są (były) powody do obaw? Pozdrawiam Armands W sytuacji kiedy o mały włos przegapilibysmy moment uchwycenia raka w ryzy teraz musimy byc czujni. Pierwsze pooperacyjne PSA to niestety nie koniec historii z RGK. Czujność będzie włączona juz na zawsze... ( 15:18:06)Mazulka napisał(a): [ -> ]W sytuacji kiedy o mały włos przegapilibysmy moment uchwycenia raka w ryzy teraz musimy byc czujni. Pierwsze pooperacyjne PSA to niestety nie koniec historii z RGK. Czujność będzie włączona juz na zawsze... Fakt info o nowotworze zmienia wiele w źyciu całej rodziny. Czujność jest nieodzowna w postępowaniu w kaźdej chwili, by cieszyć sie źyciem trzeba nauczyć się jak źyć z w/w odium . Radości z wielkich i małych zdarzen źyczę Jędrek Widzę, że pisaliśmy jednocześnie z Armandsem. Jak to się można pięknie uzupełniać! Tato ma zleconą kontrolną kolonoskopię. Rok temu miał to badanie (w ramach profilaktyki), zostały wycięte dwa polipy a trzeci płaski pozostał, pobrano z niego wycinek do przebadania. Gastrolog w związku z tym zlecił teraz kontrolne badanie a my nie wiemy czy to nie za wcześnie po operacji prostaty (2 miesiące temu)? Może pytanie głupie ale ktoś zasiał wątpliwość, że jedno jest obok drugiego a przy operacji były problemy (wcześniejsze ostre zapalenie pozostawiło spory bałagan, posklejane tkanki w okolicach jelita grubego- o ile dobrze zrozumiałam co mówił operator). Nie wiemy czy robić je teraz czy poczekać jeszcze? Mazulka, w moim przypadku lekarz gastroenterolog zażądał pisemnej zgody prowadzącego urologa. Myślę, że nie było to asekuranctwo, ale rozwaga z jego strony. Urolog dał zgodę i kolonoskopia się odbyła i na szczęście bez żadnych niespodzianek. W wypadku taty, jak najbardziej wskazana rozwaga i termin badania powinniście skonsultować! Pozdrawiam Armands Skonsultowałam się z urologiem prowadzącym tatę i zalecił odczekać jeszcze co najmniej miesiąc. To rozsądna decyzja. A tak na marginesie problemów z jelitami, to może warto rozważyć stosowanie Colon-u C (lub innej wersji podobnej mieszanki błonnika) oraz Kurkumy. Ja przed kolonoskopią stosowałem przez miesiąc błonnik i jak się podczas badania okazało, to z dobrym skutkiem. Jelito było pięknie oczyszczone i badanie" poszło jak po maśle" Co do wpływu kurkumy na jelita, to w internecie znajdziesz wiele dobrych opinii. Oczywiście, kurkuma może uczulać i to trzeba zawsze brać pod uwagę! Pozdrawiam Armands W chwili obecnej bliski znajomy rozpoczął walkę z rakiem prostaty. Ponieważ jesteśmy krok przed nim więc na ile potrafimy staramy się pomóc. Stąd temat raka prostaty cały czas jest u nas na tapecie. O ile wiem komórki nowotworowe rozsiewają się po organizmie drogą węzłów chłonnych i naczyń krwionośnych. A co z nerwami? Naciekanie pni nerwowych stwierdzane w biopsji jest negatywnym czynnikiem prognostycznym - bo rak szybciej zajmuje prostatę?? Jakie znaczenie ma stwierdzenie tego naciekania na późniejsze ryzyko wznowy? Nie znajduję nigdzie wyjaśnień tej kwestii. U mojego taty biopsja nie "trafiła" na naciekanie przestrzeni okołonerwowych a w histopatologii pooperacyjnej też jest informacja o ogniskowej neuroinwazji. Może głupio rozumuję, ale czy rak może przyczepić się do nerwów i wędrować dalej? Co do tego naciekania pni nerwowych, to kiedyś pacjent z tego forum napisał, jak mu to lekarz obrazowo wytłumaczył. Przez prostatę przebiegają nerwy, każdy - obrazowo mówiąc - jakby w takiej rurce. Czyli dookoła nerwu jest trochę przestrzeni, trochę pustki. Jeśli komórki nowotworowe "wepchają się" w tę przestrzeń, mówimy o naciekaniu pni nerwowych, albo o neuroinwazji. Niektórzy lekarze uważają neuroinwazję za niekorzystny czynnik prognostyczny, pewnie uważając, że przez taką pustą, wolną ścieżkę, łatwiej wyjść z prostaty. Inni lekarze są zdania, że jest to sprawa bez znaczenia, bo o agresywności nowotworu decydują inne jego cechy. Forum niemieckie to jest to: Trzeba zmienić język na angielski i czyta się swobodnie. ( 09:13:51)Mazulka napisał(a): [ -> ]W chwili obecnej bliski znajomy rozpoczął walkę z rakiem prostaty. Ponieważ jesteśmy krok przed nim więc na ile potrafimy staramy się pomóc. Stąd temat raka prostaty cały czas jest u nas na tapecie. O ile wiem komórki nowotworowe rozsiewają się po organizmie drogą węzłów chłonnych i naczyń krwionośnych. A co z nerwami? Naciekanie pni nerwowych stwierdzane w biopsji jest negatywnym czynnikiem prognostycznym - bo rak szybciej zajmuje prostatę?? Jakie znaczenie ma stwierdzenie tego naciekania na późniejsze ryzyko wznowy? Nie znajduję nigdzie wyjaśnień tej kwestii. U mojego taty biopsja nie "trafiła" na naciekanie przestrzeni okołonerwowych a w histopatologii pooperacyjnej też jest informacja o ogniskowej neuroinwazji. Może głupio rozumuję, ale czy rak może przyczepić się do nerwów i wędrować dalej? Gdzieś miałem link do artykułu w którym ryzyko rozsiewu nowotworu za pomocą układu chłonnego traktowano jako "'zdecydowanie większe" niż drogą układu krwionośnego (angioinwazja). Było tam uzasadnienie i postaram się znaleźć ten artykuł. Jak to mam się do neuroinwazji, tego nie wiem, ale pewne jest jedno - układ nerwowy, który obejmuje gruczoł krokowy ( w tym słynne wiązki Walsha) również jest potencjalną droga do rozsiewu nowotworu poza stercz. Niestety nowotwór potrafi "przyczepić się do nerwów i wędrować dalej" o czym świadczą opisy pooperacyjnej histopatologii. Pozdrawiam Armands ( 17:24:31)Dunolka napisał(a): [ -> ]Co do tego naciekania pni nerwowych, to kiedyś pacjent z tego forum napisał, jak mu to lekarz obrazowo wytłumaczył. Dunolka jeszcze zamarudzę, bo kiedy klikam w tego linka to otwiera się lista wszystkich "topików" i nie wiem gdzie znaleźć ten właściwy. ( 09:13:51)Mazulka napisał(a): [ -> ]Naciekanie pni nerwowych stwierdzane w biopsji jest negatywnym czynnikiem prognostycznym - bo rak szybciej zajmuje prostatę?? Chyba dla komfortu życia pacjenta bo do tej pory chirurdzy nie potrafili preparować nerwów jeśli wokół zawinęły się komórki rakowe. Stąd słynne wiązki trafiał szlag. Cytat:Jakie znaczenie ma stwierdzenie tego naciekania na późniejsze ryzyko wznowy? Takie samo jak wycięcie guza. Co przepadnie razem z guzem to przepadnie głupio rozumuję, ale czy rak może przyczepić się do nerwów i wędrować dalej? Wspinać się jak po linie? Nie układ nerwowy to nie park linowy dla raka prostaty. Ten rak daje przerzuty tylko w swoje ulubione miejsca i inne omija. Ciekawe jest, że NanoKnife demolując prostatę i w niej raka nie niszczy nerwów. Na dzisiaj jest jedyna taka znana mi technologia. Po operacji wiązki mają się równie dobrze przed. Czyli wiązki czy inaczej pęczki wycina się standardowo jeśli biopsja ujawnia neuroinwazję a jeśli nie to zachowuje się je czy źle rozumuję? ( 18:40:02)Mazulka napisał(a): [ -> ]Dunolka jeszcze zamarudzę, bo kiedy klikam w tego linka to otwiera się lista wszystkich "topików" i nie wiem gdzie znaleźć ten właściwy. Ten "właściwy", czyli opisujący, na czym polega naciekanie przestrzeni około nerwowych, to był lata temu, i na pewno go nie znajdę. Dałam ci po prostu namiary na ciekawe forum. Nota bene, jest tam też dział, poświęcony rakowi napisał(a): Chyba dla komfortu życia pacjenta bo do tej pory chirurdzy nie potrafili preparować nerwów jeśli wokół zawinęły się komórki rakowe. Stąd słynne wiązki trafiał szlag. Naciekanie pni nerwowych, przestrzeni około nerwowych, czy jak to jeszcze inaczej zwą, nie ma nic wspólnego z wiązkami naczyniowo-nerwowymi. To nie o te "nerwy" chodzi. Chodzi o "nerwy" w prostacie, w środku prostaty. Naciekanie wiązek naczyniowo-nerwowych oznacza wyjście nowotworu z prostaty, czyli przekroczenie torebki, co jest problemem innym, samym w sobie negatywnym. Wiązki są jakby przyklejone do torebki. Żeby je ocalić, trzeba je "wypreparować", czyli oderwać od tej torebki. Zwykle delikatne wiązki się ulegają przy tym większemu lub mniejszemu sponiewieraniu. Czasem (często?) przyczepi się do nich jakiś fragment torebki prostaty (teoretycznie zdrowej tkanki), i stąd też śladowe ilości PSA u "oszczędzonych" pacjentów. Ale to osobny problem. [quote pid='2584' dateline='1471033715'] Naciekanie pni nerwowych, przestrzeni około nerwowych, czy jak to jeszcze inaczej zwą, nie ma nic wspólnego z wiązkami naczyniowo-nerwowymi. To nie o te "nerwy" chodzi. Chodzi o "nerwy" w prostacie, w środku prostaty. [/quote] W takim razie proszę o rozjaśnienie. Co to ma wspólnego z rozsiewaniem raka prostaty skoro zdaniem przynajmniej niektórych lekarzy, jak twierdzisz, pogarsza rokowania? Jakieś żródła? Stron: 1 2
Nietrzymanie moczu, obok zaburzeń erekcji, jest najważniejszym powikłaniem po radykalnej prostatektomii. Pomimo ciągłego rozwoju technicznego (laparoskopia, roboty da Vinci) oraz doskonalenia techniki zabiegu (poczynając od odkryć anatomicznych Walsha na początku lat 80. ub. wieku), nietrzymanie moczu jest w dalszym ciągu bardzo istotnym problemem zarówno dla pacjentów, jak i zależności od stopnia nasilenia nietrzymania moczu i czasu od operacji pacjenci z nietrzymaniem stanowią od kilku do kilkudziesięciu procent. Nie oznacza to jednak, że reszta pacjentów jest całkowicie “sucha”, ponieważ zależy to od przyjętej definicji inkontynencji na potrzeby danego moczu, niezależnie od przyjętej definicji, to dla pacjentów, a dla mężczyzn w szczególności, bardzo istotny problem, utrudniający normalne funkcjonowanie w społeczeństwie – zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Z powyższych względów nietrzymanie moczu stanowi jedno z najważniejszych wyzwań w urologii właśnie problemy z nietrzymaniem moczu po zabiegach i operacjach urologicznych przyczyniły się w dużej mierze do powstania specjalistycznych ośrodków urologii rehabilitacyjnej na myśl sprawnie działającego systemu opieki nad pacjentem urologicznym, po interwencji operacyjnej – radykalnym usunięciu stercza, dalsze leczenie i rehabilitacja urologiczna odbywa się bezpośrednio lub najpóźniej 4 tygodnie po opuszczeniu przez pacjenta szpitala, w odpowiedniej klinice rehabilitacji urologicznej, przy bezpośrednim udziale lekarzy specjalistów urologów. Należy tutaj podkreślić znaczenie słów “dalsze leczenie” – urologia rehabilitacyjna/rehabilitacja urologiczna stanowi kontynuację leczenia operacyjnego i integralny, automatyczny element terapii ten ma na celu przybliżenie swego rodzaju state of the art w tematach “inkontynencja po radykalnej prostatektomii” – porady, możliwości terapeutyczne i wyniki projekt terapeutyczny / nietrzymanie moczu LublinStandardem leczenia nietrzymania moczu po prosta tektomii radykalnej jest multimodalne postępowanie terapeutyczne. Obejmuje ono zagadnienia urologicz ne, fizjoterapeutyczne oraz psychosocjalne.“WAG” – Wissen, Ausdauer und GeduldPowyższy skrót to motyw przewodni w całej urologii rehabilitacyjnej. Po niemiecku oznacza po prostu wiedzę (Wissen), którą trzeba pacjentowi przekazać, wytrzymałość (Aus-dauer) oraz cierpliwość (Geduld). W języku angielskim ten skrót kojarzy się z zupełnie czymś innym (WAGs potocznie to atrakcyjne partnerki piłkarzy-celebrytów), co niezmiernie ułatwia przyswojenie pojęcia przez męską grupę pacjentów…Podstawowym zadaniem lekarza urologa w rehabilitacji urologicznej jest uświadomienie pacjentom, że powyższe trzy elementy są niezwykle istotne w osiągnięciu sukcesu terapeutycznego. Co więcej – pacjent musi zrozumieć, co się zmieniło po zabiegu oraz to, że czas stacjonarnej rehabilitacji urologicznej po zabiegu poświęcony jest głównie nauczeniu się właściwego dalszego postępowania i terapii w dalszym etapie ambulatoryjnym (już po opuszczeniu kliniki rehabilitacji urologicznej).Pacjent otrzymuje w czasie leczenia wiele cennych wskazówek zarówno co do techniki ćwiczeń, leczenia farmakologicznego, jak i postępowania w życiu codziennym, a także dowiaduje się o możliwościach systemowych sektora ambulatoryjnego w myśl całościowej urologii elementy multimodalnej terapii nietrzymanmoczu po radykalnej prostatektomiiDiagnostyka pacjenta z nietrzymaniem moczuStanowi podstawę do dalszej skutecznej terapii. Każdy pacjent po operacji musi być zdiagnozowany przez lekarza urologa zanim określony zostanie indywidualny plan leczenia nietrzymania moczu. Wstępne badanie obejmuje: – określenie stopnia nietrzymania moczu – 24h Pad-test standard według ICS (International Continence Society); – protokół mikcji; – wykluczenie zakażenia dróg moczowych (badanie moczu); – zbadanie stanu czynnościowego zwieracza zewnętrznego cewki moczowej (badanie palcem przez odbytnicę oraz przy użyciu wideoendoskopii w połączeniu z jednoczesnym biofeedback – jest to niezwykle istotny element, który znacznie ułatwia pacjentom dalsze właściwe zrozumienie i efektywność treningu kontynencji; podczas wideoendoskopii zwieracza cewki pacjenci “wizualizują” właściwą aktywację mięśnia zwieracza); – USG dróg moczowych; – uroflowmetrię, – dodatkowo badanie urodynamiczne w przypadku podejrzenia innych czynników jako przyczyn kontynencji (pelvic floor training, Beckenbodentraining) / nietrzymanie moczu LublinBezpośrednio po radykalnej prostatektomii najbardziej dokuczliwą dolegliwością dla pacjentów jest nietrzymanie moczu. Trening kontynencji dla pacjentów urologicznych wywodzi się od popularnego wśród kobiet treningu mięśni dna miednicy i bardzo go przypomina. Trening ten często nazywany jest u kobiet treningiem mięśni Kegla (od amerykańskiego ginekologa, który pod koniec lat 40. ub. wieku odkrył znaczenie i rolę treningu mięśni dna miednicy w nietrzymaniu moczu u kobiet).Do dnia dzisiejszego powstało wiele prac naukowych potwierdzających skuteczność tego treningu. Odmianą treningu mięśni Kegla jest trening kontynencji u mężczyzn po radykalnej według Kegla u kobiet i trening kontynencji u mężczyzn to nie jest to samo. Trening mięśni dna miednicy (Kegla) może być (ale nie musi) składową treningu kontynencji (szerszego pojęcia).Każdego miesiąca spotykam pacjentów, którzy (niestety) krótko po prostatektomii zamiast treningu kontynencji chodzili do… szkoły rodzenia. Efekt? Rok po operacji potrzebują 1-2 pieluch dziennie. Szansa na “naprawienie” błędu maleje z każdym kolejnym miesiącem od przyjętą granicą dla “wyczerpania” zachowawczych metod leczenia nietrzymania moczu po radykalnej prostatektomii jest około 18 miesięcy od operacji. Zdarzają się jednak pacjenci, którzy nawet po więcej niż 2 latach od operacji osiągają zadowalający efekt końcowy, jeśli trafią pod właściwą specjalistyczną nawet w krajach zachodnich (Niemcy, Francja, W. Brytania) niełatwo znaleźć lekarzy i fizjoterapeutów odpowiednio przeszkolonych w prawidłowym treningu kontynencji. Jednym z najczętszych błędów szkoleniowych jest np. jednoczesne napinanie mięśni pośladkowych podczas aktywacji mięśni odpowiedzialnych za kontynencję. Innym błędem jest bardzo częsty faulty feedback podczas wykonywania ćwiczeń, który polega na niewłaściwym zgraniu oddechu równolegle do aktywacji zadaniem terapeuty jest nauczenie pacjenta selektywnych i izolowanych skurczów właściwych mięśni odpowiedzialnych za kontynencję bez współudziału innych (wideoendoskopowy biofeedback pokazany jest na zdjęciach). To jest główna i bardzo istotna różnica między treningiem kontynencji a treningiem ogólnym mięśni dna miednicy (Kegla). Ćwiczenia dla uzyskania trzymania moczu są trudne zarówno dla pacjentów, jak i terapeutów, ale przy pomocy doświadczonego specjalisty mogą wiele 2Izolowany selektywny prawidłowy skurcz mięśnia zwieracza cewkiFotografia 3Mięsień zwieracz cewki przed aktywacjąFotografia 4Faulty feedback – nieselektywny nieizolowany nieprawidłowy skurcz/aktywacja mięśnia zwieracza cewki na skutek dodatkowego zaangażowania tłoczni brzusznej oraz mięśni pośladkówDokładne omówienie działania i zasady fizjoterapeutycznych ćwiczeń kontynencji przekracza ramy tego artykułu, temat ten będzie jednak kontynuowany w jednym z kolejnych odcinków poświęconych urologii rehabilitacyjnej. Następnym krokiem ćwiczeń kontynencji pacjentów po radykalnej prostatektomii jest trening do powstania idei treningu przyrządowego było spostrzeżenie, iż dla wielu mężczyzn “normalny” trening kontynencji jest mało atrakcyjny (uważany za “gimnastykaę dla bab”). To “męskie” podejście do tematu spowodowało uatrakcyjnienie treningu kontynencji poprzez zastosowanie między innymi elektromiograficznie sprawdzonych przetransponowanych na przyrząd układów treningu przyrządowego uzyskuje się napięcia mięśni nawet 4-krotnie większe od zwykłego bezprzyrządowego treningu kontynencji. Dlatego niezwykle istotny jest odpowiedni dobór pacjentów do określonego treningu. Oto kilka przykładów, co pacjent może osiągnąć podczas takiego 3-4-tygodniowego treningu po 1 Pacjent lat 63, 11 dni po radykalnej prostatektomii (da Vinci, nerve sparing), BMI 28 Nietrzymanie moczu przy przyjęciu do kliniki UroReha (24h Pad-Test wg ICS): Dzień/noc 271 ml/51 ml Nietrzymanie po 3 tygodniach treningu: Dzień/noc 13 ml/9 mlPrzykład 2 Pacjent lat 60, 12 dni po radykalnej prostatektomii (da Vinci, nerve sparing), BMI 23 Nietrzymanie przy przyjęciu do kliniki UroReha (24h Pad-Test wg ICS): Dzień/noc 89 ml/76 ml Nietrzymanie po 3 tygodniach treningu: Dzień/noc 17 ml/17 mlPrzyklad 3 Pacjent lat 62, 14 dni po radykalnej prostatektomii (da Vinci, bez nerve sparing), BMI 30 Nietrzymanie przy przyjęciu do kliniki UroReha (24h Pad-Test wg ICS): Dzień/noc 552 ml/227 ml Nietrzymanie po 3 tygodniach treningu: Dzień/noc 333 ml/128 mlPrzykład 4 Pacjent lat 57, 14 dni po radykalnej załonowej prostatektomii (nerve sparing), BMI 30 Nietrzymanie przy przyjęciu do kliniki UroReha 24h Pad-Test wg ICS): Dzień/ noc 137 ml/72ml Nietrzymanie po 3 tygodniach treningu: Dzień/noc 41 ml/12 ml>Terapie uzupełniające / nietrzymanie moczu LublinPo radykalnej prostatektomii mamy do czynienia przede wszystkim z wysiłkowym nietrzymaniem moczu. Wiemy jednak, że u niektórych pacjentów w mechanizmie powstania nietrzymania mogą grać rolę także inne czynniki o charakterze mieszanym lub neurogennym. W takich przypadkach sensowne jest zastosowanie terapii uzupełniających do standardowego treningu urologii rehabilitacyjnej zastosowanie znajdują elektroterapia, elektroneurostymulacja, urządzenia wibracyjne, masaże, kąpiele lecznicze, a nawet akupresura i akupuntura (co ciekawe, ta ostatnia znajduje się w standardach WHO leczenia enuresis). Wskazanie do terapii uzupełniającej powinien podejmować indywidualnie lekarz urolog, mający doświadczenie i wiedzę także z dziedziny rehabilitacji oraz medycyny fizykalnej i psychoterapeutycznaPacjent po radykalnej prostatektomii pojawia się w klinice rehabilitacji urologicznej i zostaje skonfrontowany z niezwykle poważnym problemami, a mianowicie: a) mam/miałem raka – co dalej? b) muszę nosić pieluchy, jak długo? c) nie mam to wystarczający powód do załamania psychicznego. Psychika stanowi niezwykle istotny element w procesie rehabilitacji, także urologicznej. Z własnego doświadczenia wiem, iż pacjenci, którzy są silni psychicznie (HADS-Test przy przyjęciu poniżej 8 pkt) lub pacjenci objęci skuteczną opieką psychoterapeutyczną osiągają lepsze rezultaty, jeśli chodzi o trzymanie moczu. Wpływ psychiki wydaje się więc także istotny w przypadku wysiłkowego nietrzymania moczu u pacjentów farmakologiczneMając na uwadze różnorodność przyczyn problemów z nietrzymaniem moczu u pacjentów, podczas rehabilitacji urologicznej można korzystać z całej palety możliwości terapii farmakologicznej. W zależności od dominujących czynników nietrzymania moczu, zastosowanie znajdują między innymi: leki antycholinergiczne, duloksetyna (dopiero po wyczerpaniu zachowawczych metod leczenia), leki rozkurczowe, a także małe zabiegi, jak wstrzyknięcia okołozwieraczowe (bulkin agents) czy wlewki ciągle udoskonalanej operacji radykalnego usunięcia stercza oraz wprowadzenia mało inwazyjnej techniki operacji (laparoskopia, roboty), radykalna prostatektomia niesie ze sobą szereg poważnych powikłań, z którymi musi borykać się pacjent po zabiegu. Standardem leczenia nietrzymania moczu po prostatektomii radykalnej jest multimodalne leczenie oparte na współpracy urologów, fizjoterapeutów oraz innych leczenie nietrzymania moczu rozpoczyna się w warunkach stacjonarnych już około 1-4 tygodni po operacji w specjalnej klinice urologii rehabilitacyjnej. Po dokładnym zbadaniu i ocenie stanu pacjenta przez lekarza urologa zostaje opracowany indywidualny plan terapii. Terapia nietrzymania moczu po prostatektomii obejmuje aspekt urologiczny (rodzaj nietrzymania moczu, urodynamika, powikłania wczesne po operacji, wideocystoskopia, itd.), fizjoterapeutyczny (ćwiczenia) standardowy oraz przy użyciu specjalnych urządzeń), psychoterapeutyczny i socjalny. Główny nacisk fizjoterapeutyczny położony jest na wzmocnienie struktur odpowiedzialnych za mechanizm opieka pacjentów urologicznych z nietrzymaniem moczu po radykalnej prostatektomii możliwa jest tylko w specjalistycznych ośrodkach urologii rehabilitacyjnej. Tylko wzajemna i ścisła współpraca wszystkich wyżej wymienionych grup specjalistów jest gwarantem zapewnienia kompletnej i skutecznej terapii pacjenta urologicznego po zabiegach n. med. Andrzej Krzysztof Przybyła Head of Urology Department Rehabilitation Center Bad Brückenau Clinic Hartwald, German Pension Insurance Federal Office. Bawaria, Niemcy