Ukochany Małgorzaty – mistrz spotyka w szpitalu psychiatrycznym Iwana Bezdomnego. Powierza mu swoje tajemnice i opowiada o miłości życia. Łączy ich postać Poncjusza Piłata. Mistrz napisał o nim powieść, a Iwan zetknął się z tym bohaterem m.in. w trakcie relacji szatana jako naocznego świadka wydania Jezusa na śmierć.
Mistrz i Małgorzata. reż. Lupa Krystian. Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej. ul. Jagiellońska 5 31-010 Kraków.
Tajemniczy jegomość zaczyna swa opowieść. Akcja przenosi się do Jerozolimy. Przed oblicze Poncjusza Piłata został doprowadzony szerzący niewygodne dla władzy poglądy - Jeszua Ha - Nocri. Więzień tłumaczy się, że jest niewinny i to tylko Mateusz Lewita chodził za nim i spisywał słowa, których on nie wypowiedział.
Przykladowa charakterystyka zespolu klasowego. Ściągi gotowce wydrukowane, czy też Ebuda-cd - ściągi na płycie.
Umożliwia mu to mistrz. Mateusz Lewita – uczeń Jeszui, były poborca podatków. Juda z Kiriatu – zdrajca Jeszui, zginął z rozkazu Piłata. Afraniusz – szef tajnych służb prokuratora Judei, Poncjusz Piłata. Nadzorował wydany przez Piłata rozkaz wykonania wyroku śmierci na Judzie z Kiriatu, Kajfasz – członek Sanhedrynu.
Statim (skrót: stat) - natychmiast (notatka lekarska). (notatka lekarska). (notatka lekarska) Pokaż cytat. Sztuka lekarska leczy choroby ciała, a mądrość uwalnia dusze od namiętności. Demokryt z Abdery Pokaż cytat. Ter in die (skrót: tid) - trzy razy dziennie (notatka lekarska). (notatka lekarska). (notatka lekarska) Pokaż cytat.
Czytanie ze zrozumieniem do lektury katarynka. Użytkownicy szukali również w naszych zbiorach: plan dnia do wydrukowania. śmieszny wierszyk na obronę. wierszyk magister. śmieszny wierszyk na obronę pracy. śmieszny wierszyk na obronę pracy licencjackiej. gotowe tabelki do wydruku.
Język polski. „Więc kimże w końcu jesteś? - Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro” Wyjaśnij tę myśl w kontekście epilogu powieści Michała Bułhakowa „Mistrz i Małgorzata”. wartości. Jest to ukazane już w pierwszej scenie, podczas rozmowy Wolanda z Mateuszem Lewita, w której zmusza
Uczniem Jeszui zostaje poborca podatkowy - Mateusz Lewita, który zafascynowany głoszonymi przez niego teoriami, rzuca swój dotychczasowy zawód i zamierza poświęcić się spisywaniu nauki mistrza. Jeszua staje się jego duchowym przewodnikiem.
Mistrz i Małgorzata. Mistrz i Małgorzata to powieść, która towarzyszyła pokoleniom polskiej inteligencji w tajemniczym świecie wielkiej literatury. Właściwie to cud, że powieść przetrwała - niewiele brakowało, a świat istniałby bez niej. Jej pierwsza wersja, napisana w 1928 roku, została przez Bułhakowa zniszczona.
9eySw. 1-6Rozdziały 7-15Rozdziały 16-23Rozdziały 24-32Interp./Char. 24. Wydobycie mistrza W pokoju Wolanda pili alkohol z Azazellem, Fagotem, Hellą i Behemotem. Azazello nie opowiadał, jak bardzo chciał zabić barona, musiał to zrobić. Strzelił mu w serce. Małgorzata była pod wrażeniem, sama też niedawno wpadła do mieszkania pewnego krytyka, który pogrążył mistrza. Azazello siedząc tyłem, strzelił z pistoletu do serduszka na karcie, które zaznaczyła Małgorzata. Kartę tą Hella włożyła pod poduszkę. Małgorzata załamana podziękowała za bal i jej podziękowano. Nie bardzo wiedziała, dokąd ma iść, chciała się utopić. Wówczas Woland odczytał jej myśli. Ona gotowa była zrobić dla niego wszystko raz jeszcze, bo chodziło jej o jedno. Woland kazał Małgorzacie wypowiedzieć jedno życzenie. Po krótkim zastanowieniu powiedziała, że pragnie, aby nie podawano już chusteczki Friedzie. Wszyscy byli zaskoczeni. Uzasadniła to tym, że obiecała Friedzie. Woland zgodził się, wezwała Friedę i Woland oznajmił jej łaskę. Natomiast Małgorzacie nakazał wymyślić inne życzenie. Zawołała głośno, że chce z powrotem swojego mistrza. Do komnaty wdarł się wicher i pojawił się mistrz w szlafroku i kapciach. Najpierw roztrzęsiony, po wypiciu napoju podanego przez Korowiowa rozpoznał Małgorzatę i wracał do sił. Opowiadał o młodym Bezdomnym, którego spotkał w szpitalu. Opowiadał mu o Wolandzie i spotkaniu w parku. Woland zapytał, dlaczego Małgorzata nazywa go mistrzem? Ponieważ miała za dobre mniemanie o powieści, jaką napisał o Poncjuszu Piłacie. Mimo że spalił rękopis, Behemot wydobył jeden maszynopis i Woland go zobaczył. Małgorzata chciała być z mistrzem jak dawniej. Wezwano gospodarza domu, Mogarycza, który po ukazaniu się artykułu krytycznego zadenuncjował mistrza. Woland osobiście wysłał go przez okno daleko stąd. Następnie wymazano z kart szpitala ślady po mistrzu, a z dzienników budowlanych Mogarycza, który nigdy nie mieszkał u mistrza. Małgorzata z Mistrzem. (foto. “MiM”, 1990) Wpadła Natasza z prośbą, aby Małgorzata pozwoliła zostać jej wiedźmą na stałe. Pojawił się też były wieprz, Mikołaj, który zażądał zaświadczenia, gdzie spędził noc. Na balu u szatana, napisał mu usprawiedliwienie Behemot z Hellą. Warionucha prosił o wyzwolenie, gdyż nie chciał już być wampirem. Azazello zgodził się pod warunkiem, iż ten nie będzie nigdy nikogo wyzywał przez telefon. Woland zażyczył sobie zostać z mistrzem i Małgorzatą. Namawiał mistrza, aby wypełnił sobie życie nowymi wyzwaniami, na przykład Alojzym. Dał Małgorzacie na pamiątkę złotą podkówkę, której nie chciała przyjąć. Wyszli pożegnać Wolanda ze świtą wsiadających do samochodu. Małgorzata zorientowała się, że zgubiła gdzieś podkówkę i nawet krzyknęła przestraszona. Azazello wrócił na chwilę sprawdzić, co się stało. Pod mieszkaniem mistrza, piętro niżej mieszkała Annuszka, ta od rozlanego oleju. Nazywano ją Annuszką- Gangreną. Trafiła na korytarzu na zbiegającego w kalesonach mężczyznę z walizką w ręku, był to Mogarycz. Wyleciał następnie nogami przez okno, ale jego zwłok nie znalazła na asfalcie. Następnie z mieszkania numer 50 wybiegł następny gość nieco prosiakowaty. Z kolei trzeci w samej koszuli również wyfrunął przez okno. Następnie widziała mistrza z Małgorzatą, a za nimi nagą kobietę z walizeczką. Coś stuknęło o podłogę i Annuszka odczekawszy chwilę, podniosła z podłogi zawiniątko. To była złota podkówka. Zamierzała zanieść ją do siostrzeńca, ale nie wiadomo skąd stanął przy niej cudzoziemiec (Azazello) i przyduszając ją, odzyskał podkówkę. Dał jej za to 200 rubli znaleźnego. W tym czasie Małgorzata w starym mieszkaniu mistrza przeglądała powieść, ocalałe bruliony. 25. Jak procurator usiłował ocalić Judę z Kiriatu Piłat siedział w swojej komnacie i popijał wino, a na dworze wielki huragan z ulewą oblewał Jeruszalaim. Odwiedził go człowiek przemoczony w kapturze. Procurator kazał mu przebrać się i wysuszyć. Gość pozwolił na odesłanie kohorty wojska. Procurator narzekał na miasto, w którym wiecznie są jakieś problemy, donosy, fanatycy i magowie, czarnoksiężnicy. Lada moment może wybuchnąć w Jeruszalaim jakaś rewolucja i zawsze trzeba mieć się na baczności. Przybysz gwarantował, że Bar Rabban będzie śledzony. Opowiedział o kaźni Jeszui, który nie chciał wypić napoju i powiedział, że nie ma żalu do nich za swoją śmierć. Gość, komendant tajnej służby w Judei, potwierdził śmierć wszystkich skazanych, a procurator nakazał usunięcie zwłok. Zapytał o pieniądze dla Judy z Kiriatu, który podejmował Jeszuę. Ma on zgłosić się do pałacu Kajfasza i odebrać je wieczorem. Juda ów to młody człowiek. Komendant miał na imię Afraniusz i mówił o słabości do pieniędzy Judy. Piłat dobitnie mówił o swoim przeczuciu, jakoby tej nocy Juda z Kiriatu zostanie zasztyletowany, a pieniądze, jakie otrzymał od Kajfasza zostały zwrócone arcykapłanowi i wywołały skandal. Afraniusz z początku nie rozumiał, lecz szybko pojął, iż to on i jego ludzie mają to zrobić. Przed oddaleniem się otrzymał od Piłata sakiewkę z pieniędzmi pod pretekstem długu, jaki miał u niego procurator. 26. Złożenie do grobu Piłat bawił się przez chwilę z psem Banga. W tym czasie zapadał wieczór i postać tajemniczego mężczyzny przyszedł do kobiety Nisa. Był to Afraniusz znający ową mężatkę i jej uboczne zajęcia. Poprosił ją ze sobą. Ta szybko ubrała się i służącej kazała przekazać mężowi, iż poszła do swojej znajomej. Tymczasem młody Juda szedł do Kajfasza po obiecane mu za zdradę Jeszui pieniądze. Kiedy potem wychodził, spotkał Nisę. Znali się wcześniej i poprosił ją o schadzkę. Wyznaczyła mu ją poza Jeruszalaim w grocie, do której poszła, a on miał tam zjawić się idąc jakiś czas za nią. Gdy Juda dochodził do groty, zobaczył dwóch bandytów. Zabrali mu pieniądze, 30 tetradrachm i mimo próśb młodzieńca, zasztyletowali go. Afraniusz obserwował to wszystko i po upewnieniu, że Juda nie żyje, poszedł zdać relację procuratorowi. Tłumaczył Piłatowi swoje podejrzenia. Miał rację procurator, Juda został zabity. Ponieważ szpiedzy komendanta tajnej służby zgubili go z oka, dlatego Afraniusz oddaje się do dyspozycji sądu i procuratora. Ten nie widzi w nim żadnej winy i oddala pomysł oskarżania go o cokolwiek. Cieszył się z reakcji, jaką wywołało podrzucenie Kajfaszowi pieniędzy danych Judzie. Wezwany Afraniusz był świadkiem zmieszania kapłana. Piłat ustalił z komendantem oficjalną wersję, według której Juda oddalił się z miasta, by popełnić samobójstwo. Zameldował procuratorowi o pochowaniu Dismosa i Gestasa. Natomiast zwłoki Jeszui zabrał Mateusz Lewita. Odnaleziono go wraz z ciałem w jednej z grot całkiem obłąkanego. Prawo jednak mówi, iż każdy może pochować skazańców, więc Mateusz nie popełnił przestępstwa. Nie chciał też odejść od ciała Jeszui, podał strażnikom nóż chlebowy, aby, jeśli chcą, zabili go. Nie zrobili tego. Udało się uspokoić owego szaleńca. Razem ze zwłokami trzech skazańców zawieziono go daleko do wąwozu i pochowano w ziemi. Otulono ich ciała w chitony. Na palce nałożono im pierścienie, Jeszui z jednym nacięciem, Dismosowi z dwoma, a Gestasowi z trzema. Dowódca Tolmaj kazał zasypać dół i zasypać kamieniami. Zapamiętał też znak, aby móc trafić tam. Piłat kazał wypłacić im nagrody, naganą ukazać wywiadowcę, który spuścił z oka Judę. Piłat pożegnał Afraniusza, dając mu na pamiątkę pierścień. Kazał wpuścić do siebie Mateusza. Rozmawiał z Mateuszem o jego czynie. Chciał go nakarmić, lecz mężczyzna odmawiał. Okazało się, iż posiadany przez niego nóż ukradł sklepikarzowi. Ze wszystkich sił pragnął zemścić na osobie, którą oskarżał o śmierć Joszui. Tą osobą był Juda. Piłat powiedział, że nie musi tego robić, bowiem Juda został zabity i to Piłat go zabił. Następnie zaproponował Mateuszowi pracę, ponieważ lubi księgi. Piłat namawiał go, by został na służbie cesarza, ale Mateusz nie przyjął posady, ani pieniędzy, gdyż Piłat zabił Jeszuę. 27. Zagłada mieszkania numer pięćdziesiąt Małgorzata doczytała ten rozdział do końca i przeciągnęła się. Poszła do pokoju, aby zobaczyć śpiącego mistrza. W tym czasie w Varietes i na Sadowej pod nr 50 trwało intensywne śledztwo. Poszukiwano Wolanda, który nigdzie i nikomu się nie meldował. Szukano też personelu teatru i skrupulatnie przeszukano mieszkanie na Sadowej. Nie znaleziono niczego. Piotrowicz z komisji nadzoru widowisk wrócił do garnituru, kiedy tylko pojawiła się milicja. Zaakceptował wszystkie decyzje podpisane przez garnitur podczas swojej nieobecności. W hotelu w Leningradzie odnaleziono Rimskiego w szafie jednego pokoju. Do Moskwy leciał z Jałty Lichodiejew. Nie znaleziono jeszcze Warionuchy. Poszukiwano porwanej wprost z trumny głowy Berlioza. Strawińskiemu udało się uspokoić grupę urzędników śpiewających „Morze przesławne”. W szpitalu znaleziono i przesłuchiwano Nikanora Bosego, konferansjera z Varietes, a także Bezdomnego. Wszyscy oni padli ofiarą gangu Woldana. Iwan Bezdomny bardzo się zmienił. Opowiadał o ubiegłej środzie i pobycie w parku zupełnie inaczej niż przedtem, z powagą i rzeczowo. Oświadczył także, iż nie będzie już nigdy pisał wierszy. Małgorzata w rozmowie z Wolandem. (foto. “MiM”, 1990) Robiono częste naloty na mieszkanie nr 50 na Sadowej. Raz, z niedzieli na sobotę. widziano barona Meigla wchodzącego tam, lecz po wejściu nie zastano nikogo. Po powrocie Lichodiejewa śledczy doszli do wniosku, iż został on uprzednio zahipnotyzowany. Zamknięto do aresztu Warionuchę, który prosił o opancerzoną celę, podobnie prosił o nią Rimski. Przesłuchiwano wszystkich, przeczytano też zaświadczenie Mikołaja o udziale w balu u szatana. Dano im znać o kocie siedzącym na oknie mieszkania na Sadowej słyszalnej tam muzyce. Wkrótce wielu agentów zdążało po schodach do mieszkania Berlioza. Siedział tam Korowiow i Azazello przy śniadaniu. Próbowali złapać kota, ale ten wyciągnął broń. Zanim wystrzeli, sam został ranny. Następnie napił się łyk benzyny i zaczął uciekać po meblach. Agenci próbowali go złapać, lecz bez skutku. Wreszcie rozlał benzynę i zapaliło się wszystko bardzo intensywnie. Widzowie zobaczyli na podwórku wylatujące osoby z okna pod 50tką, była tam też naga kobieta. 28. Ostatnie przygody Korowiowa i Behemota Polecieli do restauracji Gribojedowa. Archibald, kierownik, traktował ich, jak najważniejszych gości. W pewnym momencie poszedł do spiżarni i wziął dwa jesiotry. Kiedy wyszedł, do restauracji weszło trzech mężczyzn strzelając do Behemota. Siedzący przy stole znikli, ale strzały wywołały pożar. 29. Przesądzone zostają losy mistrza i Małgorzaty Woland i inni stali na wzgórzu. Przybył do nich Mateusz Lewita. Ten, kto go przysłał, życzył sobie, by mistrza i Małgorzatę Woland zabrał do siebie. Zasłużyli na spokój, nie na światłość. Woland powiedział, że zrobi według życzenia. 30. Czas już! Czas! Mistrz i Małgorzata byli w domu, kiedy odwiedził ich Azazello. Zaprosił ich w imieniu Wolanda na spacer, przywiózł wino, które pamięta czas Piłata. Kiedy je wypili, upadli na podłogę i Małgorzata krzyczała, że zostali otruci. Nazywała Azazella mordercą. Mistrz zorientował się, został zabity. Lecą na koniach ponad miastem, a za nimi dom pozostaje w ogniu. Mistrz przyleciał pożegnać się z Iwanem u Strawińskiego. Po jego odlocie Iwan dowiedział się, że w obok w osiemnastce umarł jego sąsiad. Iwan domyślił się i powiedział pielęgniarce, iż jeszcze jedna osoba umarła w mieście teraz, tą osobą była kobieta. Woland uratował-odtworzył rękopis Mistrza. (foto. “MiM”, 1990) 31. Na Worobiowych Górach Burza przeminęła. Na wzgórzach zatrzymali się wszyscy. Woland powiedział do mistrza, by pożegnał się na zawsze z miastem. Mistrz podszedł do krawędzi i popatrzył na miasto po raz ostatni. 32. Przebaczenie i wiekuista przystań Jechali długo i Małgorzata widziała, jak mistrz zmienia się. Jego włosy posiwiałe kołyszą się na wietrze. Podobnie Woland i pozostali wrócili do swoich postaci, poprzednie okazały się kamuflażem. Zatrzymali się przy wielkim tronie. Siedział na nim człowiek. Woland wyjaśnił mistrzowi, iż powieść jego nie ma jeszcze końca. Oto przed nimi od 2000 siedzący bohater i jego wierny pies. Tylko w pełnię odzywa się i chciałby rozmawiać z Ha-Nocri, lecz nikt mu nie odpowiada. Woland pozwolił krzyknąć i uwolnić więźnia marmurowego tronu. Runęły skały i mistrz chciał podejść do Piłata. Nie uzyskał pozwolenia. Woland wskazał im drogę, którą mieli pójść i odjechał w dal. Mistrz i Małgorzata pozostali. Pozostali w domu swojego wiecznego spokoju. Epilog W Moskwie jeszcze przez jakiś czas panował chaos. Po tym jak 2 tys. ludzi wyszło nago z Varietes mówiono różne historie i prowadzono śledztwo. Wydarzenia miały miejsce podobno z powodu bandy hipnotyzerów. Wiele czarnych kotów zginęło po opuszczeniu miasta przez Wolanda. Wieści rozchodziły po całym kraju i wkrótce ofiarą prześladowań padło wielu niewinnych ludzi z opisu przypominających Korowiowa i Wolanda. Nie wierzono też w wyjazd Lichodiejewa do Jałty, chociaż milicja tamtejsza widziała go bosego. Mówiono, iż winnym wszelkiego zła był Korowiow, najbardziej niebezpieczny hipnotyzer. Małgorzata i jej służąca Natasza także zostały porwane przez bandę. Nie rozumiano, dlaczego i po co porwano z zakładu psychiatrycznego chorego mianującego się mistrzem. Na tym śledztwo się skończyło. Bengalski zrezygnował z pracy w teatrze. Warionucha zmienił się i był wyjątkowo grzeczny dla wszystkich. Rimski postarzał się całkiem i także zrezygnował z pracy. Podjął pracę w teatrze lalek. Jego miejsce w Varietes zajął Mogarycz. Andrzej Fokicz zmarł na raka wątroby. Profesor Iwan Nikołajewicz Ponyriow zrezygnował z pseudonimu Bezdomny, co roku wiosną wychodzi na Patriarsze Prudy i siedząc w milczeniu patrzy na pełnię księżyca. Spotyka mężczyznę o prosiakowatej twarzy. Mężczyzna ów patrząc na księżyc żałuje bardzo, iż nie poleciał z nią wtedy, a zażądał zaświadczenia. Budzi profesora nocą pełni księżycowej blask światła, kiedy włócznia przebijała serce Gestasa. Iwan widzi zakończenie historii Piłata, który odchodzi podobnie jak odchodzi mistrz i Małgorzata. Piłat z Jeszuą kroczy po owym świetle. Iwan zasypia wtedy spokojnie i budzi się zupełnie zdrów. Moskwa, 1928–1940 1-6Rozdziały 7-15Rozdziały 16-23Rozdziały 24-32Interp./Char.
Kim był MATEUSZ LEWITA: postać z powieści M. Bułhakowa Mistrz i Małgorzata ewangelista; Mistrza jest kronikarzem życia Jeszui, przekręcającym słowa i fakty. Jednak wiernym towarzyszem (próbuje uchronić go przed męką, troszczy się o jego ciało.)LITERATURA MICHAŁ:biografia powieści A. Gide´a Immoralista filolog klasyczny, purytanin, który w czasie podróży poślubnej z żoną; Marceliną zapada na suchoty. W okresie długiej rekonwalescencji odkrywa w sobie nową istotę mateusz MAARUF:biografia opowieści Księgi tysiąca i jednej nocy szewc z Kairu, miał żonę heterę, która wciąż urządzała mu awantury i wszczynała kwestie sądowe. Uciekł od niej, a za sprawą tajemniczego ducha przeniósł się do mateusz MARSTON ANTONI:biografia powieści A. Christie Dziesięciu Murzynków lubił szybką jazdę samochodem. Zwabiony na Wyspę Murzynków i otruty. Przedtem udowodniono mu, iż spowodował wypadek drogowy, gdzie zginęło dwoje ludzi mateusz jest Lewita Mateusz znaczenie w Słownik bohaterów M .
16. Kaźń. Na Nagiej Górze ma miejsce kaźń trzech skazańców, którzy zostali doprowadzeni tam przez kohortę żołnierzy. Tego dnia jest bardzo upalnie i parno. Jeszui towarzyszy jego uczeń, Mateusz Lewita, myśli o sposobach ocalenia go. Wyrzuca sobie, że nie zadziałał w porę. Teraz czeka tylko na cud. Bluźni Bogu, upływa już czwarta godzina męki, a Jeszua nie umiera. Nazywa Boga panem łotrów. Obserwuje z wielkim żalem ukrzyżowanie Jeszui. Gdy gwałtowna burza rozpędza tłum i straż, Mateusz zabiera ciało Jeszui i odchodzi. 17. Niespokojny dzień. Od dnia występów Wolanda i jego świty popularność teatru Varietes ogromnie wzrosła. Przed kasą są tłumy chętnych na występy, te jednak zostały odwołane. Księgowy Łastoczkin jest zaniepokojny zniknięciem dyrekcji, ale nadal musi wykonywać swoje obowiązki. Udał się do Komisji Nadzoru Widowisk i Rozrywek Lżejszego Gatunku, by zdać raport i wpłacić utarg za bilety. W siedzibie komisji czeka go niespodzianko-urzędnicy śpiewają pieśni, po tym jak odwiedził ich dyrygent chóru cerkiewnego i nie mogą przestać śpiewać. Zaś za biurkiem przewodniczącego Prochora Piotrowicza siedzi sam garnitur, który pisze i mówi. Wszyscy pracownicy zostają odwiezieni do szpitala psychiatrycznego, doktora Strawińskiego, a księgowy zostaje aresztowany, gdy usiłuje wpłacie w kasie utarg. Okazuje się, że zamiast rubli na obcą walutę. 18. Pechowi goście. Z Kijowa do Moskwy przyjeżdża krewny Berlioza, Popławski. Otrzymał bowiem telegram, w którym sam nieboszczyk powiadamia go o swojej śmierci. Chce także przejąć mieszkanie po Berliozie, marzy o przeprowadzce do Moskwy. W lokalu na Sadowej spotyka Behemota, Korowiowa i Asasella. Korowiow ze łzami wspomina literata, zaś Asasell wyrzuca Popławskiego za drzwi i każe mu zapomnieć o mieszkaniu. Przerażony krewny chowa się w komórce na półpiętrze, chce zobaczyć, co się stanie z człowiekiem, który przyszedł porozmawiać z Wolandem. Jest nim bufetowy z teatru, Andrzej Fokicz Sokow. Chce rozmawiać w sprawie fałszywych pieniędzy, które spadały z sufitu podczas pamiętnego przedstawienia i kilku widzów nim płaciło w bufecie. Następnego dnia banknoty zmieniły się w kawałki papieru. Woland zwraca Sokowowi brakującą sumę i przepowiada mu, że za rok umrze na raka wątroby. Wystraszony Fokicz czym prędzej udaje się do specjalisty chorób wątroby, by przeprowadził szczegółowe analizy. Badanie nie wykazuje nic niepokojącego. Sokow płaci profesorowi za wizytę rublami, które po jego wyjściu zamieniają się w etykietki po oranżadzie, a w dodatku w gabinecie pojawia się kot, a gdy przynosi mu mleko, okazuje się, że to wróbelek. Widzi także kobietę w bieliźnie biegnącą przez podwórko. Postanawia skontaktować się z neurologiem. CZĘŚĆ II 19. Małgorzata. Małgorzata nie była szczęśliwa w małżeństwie. Wprawdzie niczego jej nie brakowało, mąż zajmował wysokie stanowisko, mieszkała w pięknym domu. Ale niestety, nie kochała męża. Bezgranicznie zaś zakochała się w Mistrzu. Gdy on zniknął, załamała się. Próbowała go odnaleźć, ale bez rezultatu. Pewnego dnia siedząc na ławce pod Kremlem przysiadł się do niej nieznajomy mężczyzna i zaczął z nią rozmawiać. Był to Asasello, znał dokładnie myśli Małgorzaty i wiedział o niej wszystko. Zaprosił ją na bal u Wolanda, dając jej pudełko kremu, by dokładnie o 21:30 posmarowała nim całe ciało. O dziesiątej wieczorem miała otrzymać telefon z informacją, co ma dalej robić. 20. Krem Asasella. Gdy Małgorzata posmarowała się kremem, była zachwycona swoją przemianą. Buzia jej wyglądała jak młodej, pięknej dziewczyny. Służąca Natasza podziwia nie tylko jej urodę zewnętrzną, ale i inne zachowanie – jest radosna i pełna werwy. Po telefonie Asasello Małgorzata siada na miotłę i wylatuje przez okno, krzycząc: niewidzialna. Widzi to wystraszony sąsiad, Mikołaj Iwanowicz. Strony: 1 2 3 4 5 6 7